Nie jest ważne, a przynajmniej nie powinno być, kto pisze, ale co pisze... W myśl tej, nie przeze mnie samego sformułowanej, zasady będę pisał, a jeśli ktoś zechce przeczytać, tym lepiej...
Blog > Komentarze do wpisu
Sprawiedliwy wyrok dla Fritzla?

Jerzy Jachowicz na portalu www.dziennik.pl pisze, iż kara dożywotniego przebywania w szpitalu psychiatrycznym dla J. Fitzla jest jedyną sprawiedliwą. Ja mam, co do tej sprawy mieszane uczucia...

Nie wiem czy jakikolwiek wyrok w sprawie Fritzla mozna by, z czystym sumieniem, uznac za sprawiedliwy, a to, że otrzymał możliwie największy wymiar kary przewidywany w szwajcarskim wymiarze sprawiedkliwości, wcale tego nie dowodzi. Sprawiedliwość zakład, że istnieje jakieś uczciwe, i moralne taktowanie wszystkich ldzi, że każdemu należy oddać to, co mu się słusznie należy; że istnieją i są do wyekzekwowania, jakieś racjonalne miary i kryteria, ktore można z powodzeniem stosować w życiu prywatnym i społecznym. Mnie osobiście wydaje się, iż w przypadku Fritzla nie ma żadnej miary sprawiedliwości, którą można by zastosować, a która z kolei dała by nam wszystkim poczucie, że oto dokonało się jakieś moralne czy prawne wyrównanie krzywd i win. Że oto sprawca zła został ukarany , a ofiary otrzymały należyte zadośćuczynienie za swoje krzywdy.

Choć proces Fritzla nazywany jest "procesem stulecia", a sam oprawca, "potworem stulecia" myślę, że nam wszystkim, mimo wszytsko brak jest wyoraźni, by naprawdę objąć i zrozumieć rozmiar tragedii córki Fritzla i jej dzieci.  I ten brak wyobraźni nie wynika bynajmniej z naszego braku wrażliwości czy empatii, ale po prostu z ograniczoności naszej ludzkiej natury. Czy naprawdę i do końca jeteśmy wstanie wyobrazić sobie, co przeżywała córka oprawcy gwałcona, zamknieta wraz ze swoimi dziećmi w piwnicy przez ponad 20 lat?! Czy jesteśmy w stanie postawić się na jej miejscu?!

Powtórzę raz jeszcze, że nasze ludzkie poczucie sprawiedliwości zakłada, że istnieje jakaś racjonalna i logiczna miara, którą można stosować w relacjach między ludzkich.  Jest występek, więc musi być i kara, która z jednej strony nie jest zemstą, a z drugiej pobłażaniem. Ale czy w świetle tego, co uczynil Fritzl, jestesmy wstanie zastosowac taką właśnie optykę? Czy to, co zrobił Fritzl nie jest tak odrażające, że aż nierealne i  niemożlwe do uwierzenia Czy istnieje kara, ktora byłaby sprawiedliwa??????????? 

sobota, 21 marca 2009, zib-i
Komentarze
2009/03/21 13:19:52
a co ma do tego Fritzla szwajcarski wymiar sprawiedliwości?
-
2009/03/21 13:29:51
Piszesz jakby wyrok miał być odpłatą proporcjonalną do winy...Moim zdaniem najważniejszy jest sam proces ,ze zło zostało nazwane i osądzone,w tym realizuje się idea sprawiedliwości.
-
2009/04/02 17:51:46
A co rozumiesz przez sprawiedliwosc?
Jaki jest cel karania, czy "wymierzania sprawiedliwosci"?
Mi sie wydaje (i tak jest chyba w prawie), ze karanie ma dwa cele:
- z jest z jednej strony zabezpieczenie sie przed podobnymi wypadkami w przyszlosci (sprawca ma sie bac zrobic znowu to samo z powodu kary, ktora go znow spotka, a jak jest psycholem, ktory sie niczego nie boi, to dzialanie takie ma odizolowanie sprawcy od reszty spoleczenstwa)
- drugim celem kary jest chec wymierzenia "sprawiedliwosci", czyli nie owijajac w bawelne - zemsta.
I czesc tego co nazywamy "sprawiedliwoscia", to jest poprostu (moim zdaniem zreszta zrozumiale i poniekad uzasadnione) pragnienie zemsty, prawda?
A poniewaz zdecywalismy sie byc mozliwie humanitarni, to nie powiesimy Fritzla za jaja, tylko umieszczamy go w psychiatryku - mozliwe, ze faktycznie mozna czuc niedosyt... ;)
-
2009/04/03 10:45:04
napisałam dokładnie-zło zostało nazwane złem i osądzone-to wystarczy;
Nie da się odpłacić równym złem,bo wtedy bylibyśmy po ciemniej stronie mocy.
Ja niedosytu nie oczuwam :)